Mini przewodnik

Zabieram Was w podróż na Teneryfę.  Na co zwrócić uwagę przed wyjazdem?

Teneryfa, to hiszpańska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim, należąca do archipelagu Wysp Kanaryjskich. Bliżej jej do Afryki niż do Europy, stąd jej wyjątkowy klimat, czyli dwie pory roku wiosna i lato. Powierzchnia ma ok 2000 km. kw., a ludność zbliża się do ok 900 tys. mieszkańców.

O atrakcjach wyspy można znaleźć wiele informacji na różnych blogach i przewodnikach, ja postaram się pomóc w poruszaniu się po wyspie samodzielnie, czyli wakacje, kiedy wynajmujemy apartament, wypożyczamy samochód i chcemy poczuć smaki i zapachy Teneryfy. Powoli przechodzimy do sedna, smaki i zapachy. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie podróże, to jedzenie. Nie ma nic bardziej psującego wyjazd niż brak pysznego jedzenia. Sprawdzona metoda, to raz na ryzyko, raz z polecenia. Czasem warto wejść gdziekolwiek, a nuż wygramy kulinarny los na loterii. Jest trzecia metoda pytać mieszkańców wyspy, gdzie chodzą jeść, 80 % szans, ze trafimy w dziesiątkę.

Taka uwaga na początek, aby zawsze zerknąć w menu, czy ceny zawierają podatek 7%, czy też trzeba go doliczyć. Praktyka jest bardzo różna.

Podaję moje typy w przypadkowej kolejności, wszystkie są warte odwiedzenia:

Restauracja Bahia Los Abrigos, do tej wioski rybackiej Los Abrigos trzeba dojechać ok. 15 km. Na nawigacji najlepiej wbić od razu nazwę restauracji, gdyż gps zaprowadzi nas 6 km dalej. W Bahia można usiąść na chodniku, na pietrze albo na górnym tarasie (tu najpiękniejszy widok). Ładny wystrój działa naprawdę uspokajająco. A co zamówić, bo nazwy ryb mogą niewiele mówić? Proponuje ryby z grilla o nazwie: boca negra, cherne, jeszcze gayo, a najlepiej wszystkie (są to ryby oceaniczne). Na przystawkę Boquerones en vinagre, papas arugadas (ziemniaki kanaryjskie), pimientos de padron (zielone grillowane papryczki – rosyjska ruletka😆) i oczywiście wino. Wychodzicie szczęśliwi i wrócicie na wyspę aby zjeść w tej rybackiej wiosce raz jeszcze. Sądzę, że będzie dobrze nie jechać do Los Abrigos jako pierwszej restauracji, aby najlepszą zostawić na koniec. http://restaurantebahia.net/

fot. archiwum własne

fot. www.restaurantebahia.net

Restauracja El Cine – w Los Christianos, które jest jednym z najbardziej turystycznych części południowej Teneryfy znajdziemy kultowe miejsce Restaurację El Cine. Restauracja, to może zbyt górnolotne określenie, bo miejsce wygląda jak barak, a wchodzi się tam jak do bramy gdzieś w podwórzu. Wystrój też nie jest tam mocną stroną, bo go po prostu nie ma. Czasem trzeba czekać na wolne miejsca. Do El Cine chodzi się przede wszystkim na ośmiornicę i kalmary, a do zamówienia trzeba koniecznie dobrać sałatkę z pomidorów, która jest fantastyczna w swej prostocie. Kawy tam nie pijamy, gdyż ponoć jest niesmaczna, aby goście się nie rozsiadali:) http://grupoelcine.com/restaurante-el-cine/

fot. archiwum własne

Restauracja Rosso Sul Mare – włoska restauracja w La Caleta. Jest to wprawdzie dość elegancka restauracja, gdzie w porze kolacji warto rezerwować stolik (bardzo łatwo zrobimy to za pomocą strony restauracji), ale można też chwilę poczekać i na pewno się coś zwolni. Położona jest na samym oceanem skąd widok zachodzącego słońca odbijającego się wodzie jest naprawdę klimatyczny, a specjalnie dobrana muzyka podkreśla dodatkowo atmosferę. Co tam zjeść? Chyba wszystko. Nasz typ, to makaron z owocami morza. Ale jedzcie, co chcecie, wszystko smakuje świetnie … Tutaj można zjeść romantyczną kolację bądź celebrować jakąś szczególną okazję.  Do tej restauracji warto wybrać tę bardziej elegancką odzież z naszej walizki. Do cen w karcie doliczyć należy 7%. http://rossosulmare.es/

fot. archiwum własne

Restauracja Spanglish – knajpka położona przy plaży Del Duque, to miejsce przy końcu bardzo turystycznego chodnika, ale względnie spokojna, a chillautowa muzyka i karafka wina, powodują, że można tam spędzić miło dłuższą chwilę. Obok jest piękny trawnik z widokiem na ocean, wiec zawsze można się przenieść obok na małą poobiednią drzemkę:))) Co zjeść. Tu jedzenie jest stosunkowo najlepsze z tych położonych przy turystycznej promenadzie, ale połączenie muzyki, oceanu i dobrego domowego wina pozwala miło spędzić czas. Kwestia gustu. Propozycja na spędzenie czasu w komercyjnej części Adeje. Przyznam, że niewiele innych lokali w tej okolicy sprawdziłam, gdyż nikt z miejscowych nie był mi w stanie nic godnego polecić. https://www.facebook.com/Restaurante-Spanglish-1545865062317669/

fot. strona restauracji

Kawiarnia Hemingway – Adeje, mała cafejka prowadzona przez sympatycznych młodych brytyjczyków, do której swego czasu chodziliśmy bardzo często przede wszystkim na naleśniki z lodami. Są naprawdę smaczne, choć nie mają żadnego nadzienia, tylko polewę i gałkę lodów, to ciasto rozpływa się w ustach. Ciasto marchewkowe też niczego sobie. W tej uroczej knajpce są też burgery, sałaty i ziemniaki z farszem. Sporo osób przychodzi tam na klasyczne angielskie śniadanie, które wyglądają apetycznie (bekon, fasola, kiełbaski, jajka… dla tych co lubią bądź mają sentyment z Anglii). https://www.facebook.com/pages/The-Hemingway-Tenerife/218981178121684

 

fot. archiwum własne

Bouganvillas – dla mistrzów kulinarnych, kuchnia w apartamencie jest wyposażona w niezbędne akcesoria kuchenne, a świetnie zaopatrzony supermarket Gran Sur jest 450 m od apartamentu. Zatem można przyrządzić pyszne danie i zjeść na tarasie, skąd rozciąga się widok na ocean i wyspę La Gomera. Zresztą nawet nie trzeba wychodzić na taras, bo ze stołu w salonie widok jest jeszcze lepszy. Po fantastyczne owoce i warzywa wybierzcie się do Fruterii, która jest naprzeciwko głównego wejścia do Aqualandu (ok. 1,4 km). Tam znajdziecie również lokalne przyprawy i wyroby z koziego sera.

Kilka ważnych informacji:

  • 0,5 promila może mieć kierowca na Teneryfie.
  • Nie parkować przy żółtych liniach, nawet jeśli widzicie inne zaparkowane samochody, chyba że znak określa godziny i daty, kiedy można parkować.
  • Parkingi na ulicach są bezpłatne.
  • Wypożyczalnia samochodów – najchętniej korzystamy z usług Piotrka (+48515856040), który ma kilka aut, może nie są zupełnie nowe, ale w zupełności wystarczają. Warto wypytać o modele, są różne w rożnej cenie. Pobiera kaucję w wysokości 150 euro, ale nigdy nie ma problemu ze zwrotem i jest bardzo miły. Korzystając z wypożyczalni blokują nam kaucje nawet i 1000 euro i wypadku jakieś kolizji nawet nie z naszej winy, to do wyjaśnienia blokują nam środki na karcie. Stąd wolę korzystać z usług Piotrka. Jest on nieco roztargniony, więc warto przed samym przylotem potwierdzić nasze ustalenia. Samochód może dostarczyć na lotnisko, albo na wybrane dni pod apartament.
  • Ograniczenie na autostradzie, to 120 km, czasem są znaki na 110 km i wówczas warto zwolnić, gdyż może być fotoradar.

To garść informacji na start.

cdn.